mestia-gruzja

Magiczna Mestia. Baszty obronne, tajemnice Swanów i trekking do lodowca

Mestia przypomina dziś zakopiańskie Krupówki, Szklarską Porębę, Karpacz albo inną skomercjalizowaną górską mieścinę. Jedynie turystów jest tu mniej – po zwiedzeniu wież obronnych i lokalnego muzeum rozpierzchają się po górach, aby sprawdzić, czy okoliczne lodowce naprawdę jedzą z ręki. Mestia to znakomity przykład daba – charakterystycznej dla Gruzji osady, która jest ni to dużą wioską,…

Czytaj dalej

Uszguli – tajemnice gruzińskich osad na dachu Europy

W Swanetii tkwi jakaś pradawna siła. Przyciąga jak magnes. Znów woła, odbijając się wyraźnym echem od ośnieżonych szczytów Kaukazu. Łąki są tu zieleńsze, pełne kwiatów. Zimy – mroźne i srogie. Prosta codzienność nigdy nie rozpieszcza. Życie toczy się w skromnych, kamiennych domach, często wybudowanych przez przodków setki lat temu, poprzerabianych na szybko, obleczonych blachą. Ludzie,…

Czytaj dalej

5 porad, jak poruszać się po Gruzji

Jak bezpiecznie poruszać się po Gruzji samochodem? Pytanie nie jest pozbawione sensu, bo Gruzini jeżdżą jak szaleni – przynajmniej według zachodnioeuropejskich standardów – a na lokalnych drogach czyhają rozmaite niespodzianki. Zmotoryzowani obcokrajowcy powinni mieć oczy szeroko otwarte i przygotować się mentalnie na spotkanie z gruzińskimi realiami komunikacyjnymi. Warunki drogowe w Gruzji znacznie różnią się od…

Czytaj dalej
Tuszetia-Gruzja

Tuszetia – gruzińska dzikość Kaukazu

Kto szuka na Kaukazie prawdziwej dzikości, przygody, dziewiczej natury, miejsc niezadeptanych przez turystów, niewątpliwie odnajdzie je w Tuszetii. Do tego regionu na wschodzie Gruzji docierają tylko najodważniejsi – ale kto pokona pełną adrenaliny drogę do Omalo, znajdzie się w samym sercu kaukaskiej głuszy, która od wieków wibruje niesamowitą magią. Tuszetia to region na wschodzie Gruzji,…

Czytaj dalej

Spektakularna Tuszetia – przygoda na Wielkim Kaukazie

Trzy dni z rzędu prawie bez snu. Pierwszego dnia, o trzeciej nad ranem, lot do Warszawy. W Warszawie od rana sprawy. Drugiego dnia znowu pobudka o trzeciej, bo o szóstej lecieliśmy do Kijowa. Kolejna noc też była krótka – ponownie obudziliśmy się o trzeciej i wyruszyliśmy z grupą do Tuszetii. Bezsenny galop potrafi być wyczerpujący.…

Czytaj dalej

Tbilisi o zapachu siarki. Wodospad i łaźnie w sercu miasta

Mówi się, że podróż zaczyna się zawsze od pierwszego kroku. Kolejny warto zrobić w Gruzji. Mnóstwo tu miejsc nadal nieodkrytych, a na pewno nieoczywistych. Co najmniej kilka z nich jest w Tbilisi. Mija kolejny rok, odkąd w 2014 r. zamieszkałem na stałe w Tbilisi. Trzy lata później zmieniłem mieszkanie na nowe, w zabytkowym budynku, który…

Czytaj dalej