Alternatywna muzyka w Gruzji

John Cage ogłosił w latach 50., że cisza nie istnieje. Nieustannie jesteśmy bombardowani różnymi formami akustycznymi – szumem, trzaskiem, hałasem, ludźmi, światem, brzmieniem własnego ciała, które – zgodnie z eksperymentem – towarzyszy człowiekowi nawet w kosmicznej próżni. Kaukaz jest pełen dźwięków i barw, miejscem przepełnionym tańcem, śpiewem… Pięknem. Gruzję należy zwiedzać z dobrym soundtrackiem. Mam…

Czytaj dalej

Gdzie spać w Borjomi?

Wielu osobom Gruzja kojarzy się z tanim podróżowaniem i nocowaniem „u gospodarzy”. Właśnie dla takich wędrowców jest seria tekstów „Gdzie spać w…”. Opisuję w niej niedrogie i sprawdzone miejsca. Dotychczas proponowałem noclegi w kilku miastach w rejonie Kachetii (Udabno, Signagi i Lagodekhi), a także w Tbilisi i Stepancmindzie (Kazbegi). Tym razem zawitaliśmy do Borjomi, uzdrowiskowej perełki na…

Czytaj dalej

Wardzia – najważniejszy zabytek w Gruzji

Muszę się publicznie przyznać, że uwielbiam program Starożytni Kosmici emitowany m.in. w stacji History. Wieczorami po skończonej pracy odpalam serię odcinków na YouTube, z pełną premedytacją oglądam i w końcu od nagromadzenia zbitek słownych w stylu „niektórzy wierzą…”, „niektórzy sądzą…” czy „zdaniem zwolenników teorii o starożytnych astronautach…” dramatycznie akcentowanych przez lektora z zatkanym nosem jak najlepsze mantry……

Czytaj dalej

Achalciche – renesans gruzińskiego winiarstwa w stolicy gruzińskich ziemniaków

Droga jest prawie w całości odnowiona, tylko niewielki odcinek nie został jeszcze pokryty asfaltem. Krajobrazy są inne niż w Kachetii czy okolicach Kazbegi. Całą widzialną przestrzeń pokrywają odmienne dekoracje. Jest zielono, bardzo zielono. W końcu to tereny jednego z największych parków narodowych w Gruzji, a nawet w Europie – jeśli oczywiście przyjmiemy, że Gruzja leży w…

Czytaj dalej

Borjomi, czyli rzecz o piciu mineralnej zupy

Raz, dwa, trzy – liczę pod nosem – i zaraz kończy się dwupasmówka szumnie nazywana autostradą. Zjeżdżam z nowej drogi wprost między stragany z piramidami z owoców i warzyw – dalej jedzie się już gęsiego. Gruzini oczywiście piłują swoje łady, mercedesy i błyszczące SUV-y w szeregach po trzy auta jak wściekła wataha i wyprzedzają, trąbiąc jak oszalali.…

Czytaj dalej