Spotkania w Gruzji

W Tbilisi przed wejściem do murów górującej nad miastem twierdzy Narikala stoi tabliczka opisująca codzienne życie w mieszczących się u podnóża wzgórza tureckich łaźniach. Odwiedzający stolicę Gruzji turysta dowiaduje się, że w XIX wieku w baniach spotykały się głównie kobiety, że było to miejsce wymiany najświeższych plotek, prezentowania najnowszej garderoby i przyjacielskich spotkań, tak jak…

Szczegóły

O zasypianiu

Od urodzenia cierpię na bezsenność. W dzieciństwie Mama potrafiła mnie nosić na rękach po 10 godzin i więcej, żebym tylko zasnął, a odłożony do łóżeczka, od razu zaczynałem się drzeć i nie było na mnie metody. Nie sypiałem jako niemowlę, małe dziecko w końcu nastolatek. Gdy w 2007 roku przyjechałem do Gruzji, Ojciec wymyślił, że…

Szczegóły

O kocie psocie

Sąsiadka, staruszka o wyglądzie emerytowanej nauczycielki chemii (sweterek, druciane okulary, powłóczyste spojrzenie), pół dnia biegała po bloku, prowadząc śledztwo w sprawie otrucia kota. Waliła we wszystkie drzwi na wszystkich piętrach. Otworzyłem po trzecim razie. – Czy dokarmiał pan kota? – zapytała z rozpaczą w oczach. – Nigdy mi się nie zdarzyło. Nie wiem, o którego kota chodzi…

Szczegóły
polakogruzin.pl

Życie w Gruzji – jak to się zaczęło

Mój pierwszy kontakt z Kaukazem przypadł na 1985 rok – moje narodziny. Urodziłem się w Warszawie, w szpitalu na Woli. Rodzice dali mi dwa imiona. Pierwsze polskie, Krzysztof, drugie gruzińskie – Nodar. Mam gruzińskie korzenie ze strony Ojca – jego Babka, Nino Tumaniszwili wyszła za mąż za Polaka, Aleksandra Nowkuńskiego. Często żartuję, że skoro co…

Szczegóły