Gruzja po sezonie z Kutaisi 6 dni
Poczuj jesienną magię Kaukazu w regionie Imeretii i nad Morzem Czarnym!

Herbata w Gruzji ma wielowiekową tradycję. Sadzonki herbaty z Chin przywiózł na Kaukaz ok. 1830 r. gruziński książę Misza Eristawi. Subtropikalny klimat i górzysty teren w regionach Imeretii, Adżarii i Gurii stworzyły znakomite warunki do tarasowej uprawy ekologicznych herbat czarnych i zielonych. Produkcja herbaty w Gruzji rozwijała się znakomicie zwłaszcza za czasów radzieckich. Wraz z upadkiem ZSRR upadł gruziński przemysł herbaciany, lecz dziś jest ochoczo przywracany. Herbatę w Gruzji uprawia się obecnie w kilku miejscach na zachodzie kraju, a prawdziwym herbacianym eldorado jest miasteczko Tkibuli, leżące na skraju regionu Imeretii, w historycznej krainie Okriba. Tkibuli ma industrialną przeszłość (kopalnie węgla, zakłady włókiennicze, robotnicze blokowiska), za to zdecydowanie herbacianą przyszłość – powstają kolejne zrównoważone plantacje i nowoczesne fabryki, z których część można zwiedzić, by poznać niezwykłą historię gruzińskiej herbaty i skosztować pyszny napar z herbaty rosnącej na alpejskich łąkach Kaukazu.
Poczuj jesienną magię Kaukazu w regionie Imeretii i nad Morzem Czarnym!
Wyrusz na kameralną wyprawę w kobiecym gronie przez piękne góry Wysokiego Kaukazu i nad Morze Czarne!
Obłędnie piękna, ale i skomplikowana Gruzja bez ściemy i obłudnego koloryzowania – właśnie o tym jest moja najnowsza książka „PolakoGruzin. Kaukaska ziemia źródeł”. To opowiedziana moim głosem kronika wielkich przygód i osobliwych incydentów, która poniesie cię przez magiczny kraj u stóp Kaukazu totalnie pokręconymi drogami i bezdrożami. Prawdziwa historia mojej gruzińsko-polskiej rodziny przeplata się tu w strumieniach wina z unikalnym doświadczeniem lokalnej kultury i historii, życiowymi anegdotkami, zwalającymi z nóg krajobrazami i uczciwym spojrzeniem na gruzińską rzeczywistość. O tym nie powie ci nikt inny. Serio!
