Życie w minimalu

Przy którymś z kolei z letnich rejsów LOT-em między Warszawą a Tbilisi przeczytałem artykuł w pokładowym magazynie „Kaleidoscope” o minimalizmie w życiu („Minimalizm to nie ascetyzm”, „Minimalism is not a asceticism”). [to zawsze na początku jest eksperyment. A potem wszystko, co masz, mieścisz w bagażu podręcznym]* Jeden z bohaterów tekstu, Orest Tabaka, wywołał niemałe poruszenie…

Szczegóły