Borjomi, czyli rzecz o piciu mineralnej zupy

Raz, dwa, trzy – liczę pod nosem – i zaraz kończy się dwupasmówka szumnie nazywana autostradą. Zjeżdżam z nowej drogi wprost między stragany z piramidami z owoców i warzyw – dalej jedzie się już gęsiego. Gruzini oczywiście piłują swoje łady, mercedesy i błyszczące SUV-y w szeregach po trzy auta jak wściekła wataha i wyprzedzają, trąbiąc jak oszalali.…

Szczegóły

Dlaczego warto zamieszkać w Gruzji

Emocje po wyborach parlamentarnych w Polsce już opadły, tak że można zastanowić się, co dalej. Chciałbym opowiedzieć Wam, dlaczego warto zamieszkać w Gruzji. Podobnie jak każde inne miejsce na Ziemi nie jest to kraj dla wszystkich. Gruzja zachwyca swoją barwą, krajobrazami, otwartością mieszkańców, ale też drażni i wkurza chaosem, nadal silnymi naleciałościami sowieckości, brakiem obsługi klienta…

Szczegóły

Gdzie spać w Kazbegi (Stepancminda)

Kazbegi/Stepancminda, Stepancminda/Kazbegi. Jedno miasto, dwie używane wymiennie nazwy. Oficjalnie to Stepancminda, nazwa wróciła do obiegu w 2006 roku i generalnie jest historyczną, pochodzącą jeszcze ze średniowiecza, a Kazbegi zostało wprowadzone podczas okupacji sowieckiej w 1925 roku, ale mimo zmiany wciąż jest obecne w świadomości Gruzinów. Jedno z wielu MUST-SEE na Kaukazie z uwagi na sąsiedztwo…

Szczegóły

Gori – już zawsze miasto Stalina

Podróż to ciąg obrazów, chmura wspomnień, mapa myśli. Ilekroć jestem w Gori, mieście położonym w samym centrum Gruzji, dosłownie w pępku na mapie, mam takie wspomnienia. Stoję przed wojskowym szpitalem w Gori, jest lipiec 2007 – rok przed wojną, którą opisałem w tekście „5 dni wojny”. Stoję przed szpitalem w Gori i palę tanie jak barszcz l&m-y…

Szczegóły

Z widokiem na Kazbek

W Gudauri – zimowym „kurorcie” na poziomie 2200 metrów n.p.m. – każdy radzi sobie ze snem, jak potrafi. Niektórzy odpływają błyskawicznie i śpią snem sprawiedliwych. Inni, w tym ja, kręcą się nerwowo w nadziei, że po kolejnej godzinie w końcu uda się im zamknąć oczy. Nie zliczę, ile odcinków seriali tu obejrzałem podczas każdego z…

Szczegóły

Gruzińska Droga Wojenna

Jeszcze w Mcchecie, jeszcze w cerkwi Dżwari. Stoję przy balustradzie, a w głowie znowu gra zimna muzyka („trzymam mokrą dłoń, balustrada, most, już za chwilę wiem, nas tu nie będzie” – Grzegorz Kaźmierczak, Variete), i patrzę na biegnącą u podnóża góry jedyną w Gruzji drogę, którą określa się tutaj nieco na wyrost mianem „autostrady”. Droga…

Szczegóły