Horadżo

Środek gęstego lasu, dzika głusza. Żadnych znaków drogowych. Zero cywilizacji. Na kolejnych kilometrach krętych szlaków oczom ukazują się coraz piękniejsze widoki zadrzewionych gór. Szelestowi liści towarzyszy szum krystalicznych strumieni. Po niebie szybują ptaki. Raj. Nagle wśród nieprzebranej gęstwiny i wysokich po pas pokrzyw majaczą kamienne ściany siedmiu domów. To opuszczona wieś Horadżo. Przez 200 lat…

Czytaj dalej