Sighnaghi to najpiękniejsze miasteczko Gruzji. Leży w sercu winiarskiego regionu Kachetii, na wzgórzu (790 m n.p.m.) z malowniczą panoramą porośniętej winoroślami doliny rzeki Alazani i rysujących się w oddali gór Wysokiego Kaukazu. Sighnaghi powstało dopiero w XVIII w. (w miejscu średniowiecznej wsi Hereti, zwanej potem Kiziki), jako osada warowna, której zapożyczona z języka tureckiego nazwa oznacza „fort”. Lokalną dumą historyczną są potężne mury obronne, wybudowane w 1762 r. z rozkazu króla Herakliusza II dla obrony przed Dagestańczykami i innymi wrogimi plemionami kaukaskimi. Zachowana część imponującej twierdzy – porównywanej do francuskiego Carcassonne – liczy 2,5 km i 23 wieże warowne (niektóre odrestaurowano na cele mieszkalne). Na mury prowadzą brukowane, otulone zielenią uliczki, wzdłuż których ciągną się zabytkowe cerkwie św. Jerzego i Szczepana, liczne rzeźby, orientalne kamienice, knajpki, stragany z pamiątkami, całodobowa sala ślubów (za jej sprawą Sighnaghi jest zwane „miastem miłości”) i lokalny oddział muzeum narodowego, słynący z bogatych zbiorów etnograficznych i archeologicznych, zwłaszcza kolekcji misternych rzeźb sprzed 5000 lat i obrazów kultowego gruzińskiego prymitywisty Niko Pirosmanaszwilego. Niestety, za lukrowanymi fasadami Sighnaghi skrywa rozpad architektonicznej tkanki – jest wydmuszką na pokaz dla turystów, która zbiera tyle słów zachwytu, co utyskiwań na absurdalnie przeprowadzoną rewitalizację. Ale co by nie mówić, taką kameralną aurę, zabytki, winiarnie, sztukę i rzemiosło można odkryć tylko tutaj!

Autorskie wycieczki do Gruzji

Odkryj więcej

Zobacz kadry z drogi

Przeczytaj jedyną taką książkę o Gruzji!

Takiej Gruzji jeszcze nie znasz i tego o mnie nie wiedziałeś!

Obłędnie piękna, ale i skomplikowana Gruzja bez ściemy i obłudnego koloryzowania – właśnie o tym jest moja najnowsza książka „PolakoGruzin. Kaukaska ziemia źródeł”. To opowiedziana moim głosem kronika wielkich przygód i osobliwych incydentów, która poniesie cię przez magiczny kraj u stóp Kaukazu totalnie pokręconymi drogami i bezdrożami. Prawdziwa historia mojej gruzińsko-polskiej rodziny przeplata się tu w strumieniach wina z unikalnym doświadczeniem lokalnej kultury i historii, życiowymi anegdotkami, zwalającymi z nóg krajobrazami i uczciwym spojrzeniem na gruzińską rzeczywistość. O tym nie powie ci nikt inny. Serio!

Kup książkę