Pielgrzymka do Gruzji to dla wielu osób spotkanie z korzeniami wiary, która od stuleci stanowi o sile, przetrwaniu i kulturze tego zakątka Kaukazu. Choć oficjalnie kraj przyjął chrześcijaństwo już w IV wieku, to duchowe ziarno zostało zasiane na tych ziemiach znacznie wcześniej. Pielgrzymując śladami św. Nino, apostoła Andrzeja i Trzynastu Ojców Syryjskich, nie tylko odkrywamy skalne klasztory i wspaniałe cerkwie, ale wchodzimy w świat legend, które do dziś kształtują tożsamość Gruzinów.
Spis treści
Nie każdy wie, że Gruzja to kraj wielowyznaniowy, w którym wolność religijna jest fundamentem harmonijnego współistnienia wielu tradycji. Zarazem jednak aż 87% mieszkańców deklaruje przynależność do Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego – i nie jest to jedynie pusty manifest. Gruzini są niezwykle bogobojni, a ich wiara wykracza poza mury cerkwi. Czuć ją w majestacie krajobrazu, w bezgranicznej gościnności, w codziennych gestach i zwyczajach. Sacrum przenika tu zbiorową pamięć o wydarzeniach i postaciach, dzięki którym już w 337 r. Gruzja przyjęła chrześcijaństwo i stała się drugą – zaraz po Armenii – kolebką chrześcijaństwa na świecie.
Zorganizuj ze mną pielgrzymkę do Gruzji
Duchowa głębia Gruzji jest na wyciągnięcie ręki. Jeśli chcesz osobiście poczuć mistykę miejsc, w których rozkwitało chrześcijaństwo, wybierz się na organizowane przeze mnie wycieczki i pielgrzymki do Gruzji.
Podczas podróży nie tylko zobaczysz słynne zabytki sakralne z listy UNESCO. Przemierzysz szlaki, które są prawdziwą istotą duchowych poszukiwań. Dotkniesz żywej historii i wnikniesz w meandry kaukaskiego chrześcijaństwa. Poznasz opowieści o dziejach chrystianizmu, misjach apostolskich i świętych, których kult ma tu szczególny wymiar. Zrozumiesz także fenomen gruzińskiej duszy i odnajdziesz sens w uważnej refleksji.
Każdej pielgrzymce do Gruzji przyświeca głęboki szacunek do wiary i tradycji. Zamiast tylko zwiedzać, chcę cię rozmiłować w gruzińskiej kulturze i przekonać o prawdziwości legendy, według której Gruzja to kraj podarowany ludziom przez samego Boga. Tutaj każde spotkanie z drugim człowiekiem przypomina o tym, że gość jest darem z niebios, a przychylanie mu nieba nie ogranicza się do uroczystej supry przy suto zastawionym stole.
W Gruzji czekają na ciebie uświęcone drogi, przemierzane przez dawnych misjonarzy, papieży Jana Pawła II i Franciszka oraz pątników z całego świata. Duchowym uniesieniom sprzyjają liturgie polowe, msze święte w kościołach katolickich w Tbilisi, Kutaisi, Batumi czy Achalciche oraz chwile kontemplacji z widokiem na dostojne szczyty Kaukazu, które zostają w sercach najdłużej.
Kiedy najlepiej jechać na pielgrzymkę do Gruzji? Z mojego doświadczenia wynika, że na pielgrzymkę najlepiej wybrać czerwiec lub wrzesień. Lipiec i sierpień bywają na Kaukazie bezlitosne pod względem temperatur, co utrudnia skupienie i wędrówkę.
Jak możemy wspólnie podróżować? Pielgrzymkę do Gruzji możesz zaplanować w oparciu o moje programy wycieczek lub zamówić u mnie w pełni indywidualny program wyjazdu. Czekam na twój kontakt – wyruszmy razem na peregrynację ku źródłom wiary!
Co zobaczyć podczas pielgrzymki do Gruzji?
Pielgrzymka do Gruzji to moim zdaniem więcej niż punkty „do odhaczenia” na trasie. To głębokie doświadczenie jednego z najstarszych krajów chrześcijańskich świata, w którym każde miejsce – każda cerkiew, klasztor i pomnik przeszłości – mają własną duszę, unikalną historię, rytuał i myśl. Abyście mogli lepiej poczuć aurę gruzińskiego sacrum, pokrótce opiszę kluczowe dla lokalnego chrystianizmu postaci i świątynie. Więcej dowiecie się z moich innych tematycznie powiązanych artykułów i oczywiście podczas kaukaskich wojaży.
Religijną opowieść rozpocznijmy od podróży w przeszłość – do chrześcijańskich filarów, na których niezmiennie wspiera się gruzińska duchowość i tożsamość.

Św. Andrzej i św. Maciej – początki chrystianizmu na Kaukazie
Nierzadko mówi się, że Gruzja jest kolebką chrześcijaństwa bądź przedmurzem chrześcijaństwa. Jest w tym spore ziarnko prawdy, jeśli weźmiemy pod uwagę, że już w I w. nową wiarę krzewił tu św. Andrzej, jeden z dwunastu apostołów, brat św. Piotra oraz założyciel Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego i Apostolskiego. Kult św. Andrzeja jest w Gruzji bardzo silny. Pierwszy na Kaukazie kaznodzieja chrześcijański miał niewątpliwy wpływ na dzieje religijne kraju, o czym świadczy opis jego misji na łamach średniowiecznych „Kronik gruzińskich” („Kartlis Tskhovreba”, gruz. „ქართლის ცხოვრება”).
Ewangelię w Gruzji głosił także św. Maciej, który zastąpił Judasza Iskariotę w kanonie dwunastu apostołów – św. Maciej jest pochowany w twierdzy Gonio, znajdującej się nieopodal Batumi nad Morzem Czarnym. Pomimo bezsprzecznych zasług obu apostołów, Gruzja przyjęła chrześcijaństwo jako religię państwową dopiero trzy stulecia później, w 337 r., za sprawą św. Nino.
Św. Nino – chrzcicielka Gruzji
O św. Nino (268–335 r.) krążą dwie legendy. Według rzymskiego hagiografa była ona niewolnicą z Kapadocji (kraina historyczna w środkowej Turcji i centralnej Anatolii), sprzedaną gruzińskiemu królowi Mirianowi. Druga opowieść głosi, że była to służebnica Boża, która do Gruzji i króla Miriana dotarła z własnej woli, z misją chrystianizacyjną.
Podobno od 12. roku życia Nino mieszkała w Jerozolimie. Miała być spokrewniona z miejscowym patriarchą Juwenaliuszem, który znacząco wpłynął na wychowanie dziewczynki w wierze chrześcijańskiej – zwłaszcza po tym, gdy jej ojciec oddał się ascezie na pustyni, a matka została diakonisą. Dalsze wydarzenia są niejasne, niemniej mówią o tym, że w wieku 14 lat Nino spotkała tajemniczą kobietę z Efezu lub doznała objawienia Matki Bożej, która nakazała jej wędrówkę z krzyżem i głoszenie chrześcijaństwa na Kaukazie.


Na szlaku swojej pielgrzymki do Gruzji Nino zatrzymała się na odpoczynek w wiosce Poka nad jeziorem Parawani (największe jezioro w Gruzji). Miał ukazać się jej wtedy człowiek o jasnej twarzy i przekazać zapieczętowany list od Zbawiciela ze wskazówkami dalszej wyprawy do Mcchety. Tam, na wzgórzu u styku rzek Mtkwari i Aragwi, św. Nino postawiła w 319 r. pierwszy na ziemiach gruzińskich krzyż – w jego miejscu znajduje się obecnie kamienna cerkiew Dżwari (Krzyża) z VI w.
Pomimo różnic w podaniach wiadomym jest, że św. Nino, piękna, dobra i pobożna, szybko wzbudziła sympatię ludzi. Również dlatego, że miała ona moc uzdrawiania – a uleczeniem królowej Nany zaskarbiła sobie ogromną wdzięczność króla Iberii Kaukaskiej Miriana III. Gdy władca zapytał, jakiego podziękowania Nino życzy sobie za uratowanie królowej, ta odparła, że chciałaby zbudować w Gruzji kościół. Mirian III zgodził się, a ponadto przystał na nawrócenie i chrzest rodziny królewskiej w imieniu całego narodu – i tak w 337 r. dokonała się chrystianizacja Gruzji. Wydarzenie to opisano w jednym z najstarszych zabytków literatury gruzińskiej – „Mokcewaj Kartlisaj” („Nawrócenie Kartlii”).
Pielgrzymki do Gruzji śladami św. Nino – Mccheta
Pielgrzymujący do Gruzji chętnie odkrywają miejsca związane z legendą św. Nino, która jest świętą również w kościele rzymskokatolickim. Zdecydowanie najlepszym ku temu miejscem jest Mccheta, jedno z najstarszych miast Gruzji i dawna stolica Królestwa Kartlii. Tu, gdzie od wieków bije religijne serce kraju, zlokalizowane są najważniejsze gruzińskie zabytki sakralne pod patronatem UNESCO, a także siedziba autokefalicznego Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego i Apostolskiego. O Mcchecie napisałem osobny, bardzo obszerny artykuł – zachęcam do lektury tutaj, a poniżej zamieszczam lapidarne wzmianki o lokalnych świątyniach.

Cerkiew Dżwari
W Mcchecie należy wręcz obowiązkowo udać się na wzgórze do cerkwi Dżwari. Kamienny monastyr z VI w. zdumiewa skromnością. W surowym wnętrzu nie ma żadnych fresków ani ozdób – poza paroma ikonami i centralnie położonym krzyżem, który znajduje się na fundamencie pierwszej świątyni i upamiętnia postawienie przez św. Nino pierwszego krzyża na ziemiach gruzińskich. Zwiedzanie Mcchety zaczynam zazwyczaj właśnie od cerkwi Dżwari, by następnie zjechać ze wzgórza do centrum miasteczka, gdzie znajdują się kolejne arcyważne świątynie.

Katedra Sweticchoweli
W sercu Mcchety, tuż za alejkami pełnymi straganów z pamiątkami, dumnie stoi katedra Sweticchoweli z XI w. Powstała ona w miejscu pierwszej świątyni chrześcijańskiej w Gruzji, którą w 334 r. ufundował król Mirian III (budowę zakończono w 339 r.) i gdzie dokonał się chrzest kraju. Obecna konstrukcja krzyżowa katedry jest dziełem gruzińskiego architekta Arsukisdze z 1029 r.
Nazwa Sweticchoweli oznacza „Drzewo Życia” i wiąże się z opowieścią o drzewie cedrowym, które miało wyrosnąć z grobu pochowanej tu Sydonii, siostry Eliasza, który według gruzińskiej hagiografii w I w. przywiózł do Mcchety chiton Jezusa Chrystusa.

W katedrze, gdzie udzielano władcom Gruzji chrztów, ślubów i innych sakramentów, można też odnaleźć inne wspaniałe skarby historii: wyciosaną z jednego głazu chrzcielnicę z IV w., relikwie św. Andrzeja Apostoła (fragment kostki ze stopy) i piękne freski ze scenami z Apokalipsy. Są tu także Grób Pański z Jerozolimy odwzorowany w skali 1:1, groby królów z dynastii Bagrationi i prawdopodobnie jedyne na świecie przedstawienie 12 znaków zodiaku namalowane na ścianie świątyni.
Klasztor Samtawro
Nieopodal katedry Sweticchoweli znajduje się żeński klasztor Samtawro (IV–XVI w.). W głównej cerkwi Przemienienia Pańskiego (XI w.) pochowani są władcy Gruzji, król Mirian i królowa Nana, którzy w imieniu narodu przyjęli chrześcijaństwo w 337 r.
W Samtawro wierni odwiedzają również grób Gabriela Urgebadzego (1929–1995), mnicha, uzdrowiciela i jasnowidza, zwanego gruzińskim ojcem Pio. Przed śmiercią Gabriel nakazał, aby wydobyć jego szczątki po ok. 20 latach – gdy w lutym 2014 r. otwarto mogiłę, okazało się, że ciało świętego uległo częściowej mumifikacji. To tylko jedno z wielu świadectw mocy Gabriela, którego kult jest w Gruzji bardzo silny.

Klasztor Bodbe – tu, gdzie pochowano św. Nino
Gdy Mirian III ogłosił chrześcijaństwo religią państwową Gruzji, św. Nino uznała sukces swojej misji, a następnie skierowała się do regionu Kachetii. Osiadła we wsi Bodbe, gdzie dożyła 67 lat. Natychmiast po jej śmierci władca nakazał budowę wspaniałego klasztoru, w którym złożono ciało mniszki.
Klasztor Bodbe to miejsce ważne dla lokalnej tradycji chrześcijańskiej – a przy tym pięknie położone, z malowniczym widokiem na przyklasztorny ogród, dolinę rzeki Alazani i ciągnące się po horyzont winogronowe sady.

Spod klasztoru widać też pobliskie Sighnaghi. Urocze „miasto miłości”, zwane też gruzińskim Carcasssonne, słynie z potężnych murów miejskich oraz kolekcji malarstwa kachetyjskiego prymitywisty Niko Pirosmanaszwilego i misternych rzeźb sprzed aż 5000 lat.

Klasztor w Poka – miejsce, gdzie św. Nino doznała objawienia
Na trasie pielgrzymki do Gruzji, w poszukiwaniu kolejnych sakralnych ciekawostek, można się udać nad jezioro Parawani do klasztoru Poka – tego, w którym św. Nino doznała objawienia. Co roku 1 czerwca (od 1999 r.) klasztor organizuje święto ku pamięci chrzcicielki Gruzji, czym przyciąga wielu wiernych.
W Poka działa ponadto pracownia emalii, która w technice cloisonné tworzy piękne dewocjonalia i świecką biżuterię. Jest też zakonny sklepik, a w nim świece, albumy ze zdjęciami, chleb, wypieki, czekolady, trufle, konfitury i aż 16 gatunków ekologicznego sera, łączącego tradycje gruzińskie i francuskie, co zdradzają nazwy serowych przysmaków: Javakhien Bleu, Brévis, Monastique Bleu, Pagas Bleu Poka, Piramide Grise, Canéo, Castanéa, Mollett.

Poka leży w regionie Samcche-Dżawachetia. Nie jest on zbyt popularny turystycznie, miejscami zupełnie dziki. Jest to jednak miejsce ważne religijnie i sprzyjające refleksji – uważny obserwator na pewno dostrzeże tu więcej niż tylko powulkaniczny krajobraz wzniesień i łąk, nielicznych osad i ruin dawnych twierdz.
Jeżeli to jednak wasze pierwsze spotkanie z Gruzją, prawdopodobnie zamiast wietrznych okolic jeziora Parawani wybierzecie zupełnie inne szlaki. Absolutnie się temu nie dziwię i dlatego przybliżę wam teraz miejsca, które w Gruzji po prostu trzeba zobaczyć. To wizytówki kraju, najsłynniejsze atrakcje turystyczne i zarazem jedne z najważniejszych perełek sakralnych – piękne, imponujące, otoczone zachwycającym pejzażem i osnute historiami, które zostaną z wami na zawsze.
Słynne cerkwie Tbilisi
Jako się rzekło, wspaniałych zabytków, już niekoniecznie bezpośrednio związanych z postacią św. Nino, jest w Gruzji mnóstwo. Na uwagę zasługują chociażby cerkwie w Tbilisi, czyli stolicy kraju. Do tych najważniejszych należą cerkwie Sioni (XI–XII w.), Anczischati (V–VI w.) i Metechi (XIII w.) oraz współczesna Cminda Sameba, czyli Sobór Świętej Trójcy z XX w., który jest największą cerkwią Kaukazu (na 10 tys. wiernych) i mieści siedzibę Katolikosa-Patriarchy Gruzji.

Tbiliski sobór Cminda Sameba dobrze widać z wielu punktów miasta, jest naprawdę monumentalny. Bez wątpienia potrafi zachwycić, choć ja osobiście wolę mniejsze cerkiewki, w których panuje zupełnie inna, zaciszna i kameralna atmosfera. A skoro o tym mowa, ruszamy na północ Gruzji do miejsca, które – założę się! – doskonale kojarzycie z gruzińskich pocztówek.
Cminda Sameba z widokiem na Kazbek
Jedziemy do cerkwi Cminda Sameba – ale nie należy jej mylić z tbiliską imienniczką. Chodzi o świątynię, która leży u stóp Kazbeku (5033,8 m n.p.m.) – trzeciego co do wysokości szczytu Gruzji. Cerkiew Cminda Sameba Gergeti, czyli Świętej Trójcy Gergeti, znajduje się na szlaku Gruzińskiej Drogi Wojennej. Jest posadowiona na wzgórzu (2170 m n.p.m.), nad miastem Stepancminda, a dostać się do niej można terenówką lub pieszo, po stromej, pełnej zakrętów drodze.

Nie zachowały się źródła mówiące o początkach cerkwi Cminda Sameba. Historycy szacują jednak, że powstała ona w latach 30. XIV w., dzwonnicę dobudowano w drugiej połowie XIV w., a sobór w XV w. Według tradycji chrześcijańskiej w świątyni dochodziło do objawień – podobno ikona Matki Bożej, która znajduje się w środku, po lewej stronie, splamiła się kiedyś krwią.
Położone w dole wąwóz i wioska Gergeti, dzisiejsza dzielnica Stepancmindy, pamiętają też o krzyżach, które postawiono tu wieki temu z inicjatywy apostoła Andrzeja i św. Nino.
Świątynie na rozstajach dróg
Zjeżdżając z Gruzińskiej Drogi Wojennej, mamy wiele opcji. Można jechać w prawo albo w lewo. Chlubą regionu Imeretii na zachodzie Gruzji jest chociażby monastyr Gelati z najpiękniejszymi freskami (pochowano tu gruzińskiego króla Dawida IV Budowniczego, zwanego „mieczem Chrystusa”), a do skarbów regionu Raczy należą cerkiew Barakoni i katedra Nikorcminda.





To wspaniałe obiekty i interesujące tereny, ale najpierw proponuję rozważyć przejazd do Kachetii. Ten winiarski region na wschodzie Gruzji obfituje w architektoniczne arcydzieła, które stawiano tu z rozmachem dzięki lokalnym bogactwom i swoistej niezależności od władz zwierzchnich. Grzechem byłoby, prócz wspomnianego już Bodbe, pominąć przykładowo monastyr w Alawerdi – drugi najwyższy budynek sakralny w Gruzji, z kopułą na wysokości 55 m. Mając więcej czasu, można też skoczyć do klasztorów Szuamta i Ikhalto. Ale jest w Kachetii zabytek, który zasługuje na zdecydowanie większą uwagę.



Dawit Garedża – klasztor na półpustyni
Niewiele obiektów w Gruzji wywołuje takie emocje jak Dawit Garedża. Ten częściowo wykuty w skałach kompleks monastyrów, tuż przy granicy z Azerbejdżanem, powstał za sprawą mnicha Dawita, jednego z Trzynastu Ojców Syryjskich.

Przez sześć stuleci, między VI a XII w., na obszarze 20 km mnisi wydrążyli w skałach i wybudowali z kamienia sześć świątyń: Lawra (powstała jako pierwsza, to w niej żył i modlił się mnich Dawit), Rka, Natlismcemeli, Udabno, Bertubani i Cziczchituri. Rozwijał się tu jeden z najważniejszych ówczesnych ośrodków naukowych i religijnych. Narodziła się tu również szkoła malarstwa sakralnego, która zerwała z kanonem bizantyjskim. Oryginalne interpretacje scen biblijnych, niezwykłe wzory i żywe kolory fresków do dziś budzą niekłamany zachwyt.
W Dawit Garedża znajdują się ponadto Łzy Dawida – jedyne źródło wody pitnej na obszarze setek kilometrów, które dla mnichów stało się relikwią. Do klasztoru, którego okolica jest fantastycznym miejscem na trekking, prowadzi malowniczy szlak off-roadowy przez dzikie tereny półpustyni Dawit Garedża. Niezapomniane wrażenia i piękne fotografie krajobrazów – gwarantowane!
Wardzia – skalne miasto i klasztor
Obiektem nieco podobnym do Dawit Garedży jest Wardzia – skalne miasto i klasztor z przełomu XII i XIII w. To bezsprzecznie najważniejszy zabytek Gruzji i fenomen lokalnej architektury, który wręcz trzeba zobaczyć podczas pielgrzymki do Gruzji, jak i każdej innej wycieczki w te rejony Kaukazu Południowego.

Wardzia leży na południu Gruzji, zaledwie 12 km od tureckiej granicy, w regionie Samcche-Dżawachetia (ale kawał drogi od osady Poka). Ów ewenement średniowiecznego budownictwa wykuto w zboczu góry Eruszeti, do wysokości 1300 m n.p.m., dla obrony przed najeźdźcami. Prace budowalne trwały w latach 1184–1213, za rządów legendarnej królowej Tamar, najważniejszej władczyni Gruzji. Przez 70 lat Wardzia była samowystarczalnym ośrodkiem miejskim. Niestety trzęsienie ziemi z 1283 r. spowodowało osunięcie się warstw skalnych i ujawniło istnienie dotąd niewidocznego dla wroga przyczółku. Choć miasto uległo poważnym zniszczeniom, do dziś fascynuje zaawansowaną myślą inżynieryjną.
Pozornie niewielka Wardzia mieściła na aż 13 kondygnacjach klasztor, salę tronową, szkołę, szpital, spichlerze i winiarnie (podstawa handlu), stajnie oraz – bagatela – 3000 komnat dla nawet 60 tys. możnych Gruzinów, którzy chronili się tu przed Mongołami i Persami. Miała także innowacyjny jak na tamte czasy system doprowadzania wody z pobliskiej rzeki.

Pokonując kolejne schody i wąskie, niskie tunele z kamienia, dotrzemy do wielu spośród 300 sal udostępnionych zwiedzającym. Usłyszymy tu echo kolejnych dramatycznych wydarzeń z 1551 r., gdy Persowie ponowie najechali miasto, ukradli wszystkie kosztowności i zabili mnichów. Kilkoro zakonników wróciło do Wardzi dopiero w latach 70. XX w. – umykając przed wzrokiem turystów, zmierzają skalnymi korytarzami na modlitwę. Warto iść za ich przykładem i zaszyć się gdzieś na chwilę modlitwy, medytacji, zadumy i rozważań nad tym, dokąd teraz poprowadzą nas gruzińskie szlaki…









