Klasztor Sapara – Gruzja poza szlakiem

Jest wiele takich miejsc w Gruzji, do których dotrzeć jest pozornie łatwo. Droga jest prosta i „raz dwa się uwiniemy”, bo to przecież tak ładnie prezentuje się na mapie. Zjeżdżając z głównej trasy, człowiek spodziewa się, że już zaraz, tuż za rogiem, pojawi się oczekiwany zabytek albo przyrodnicze arcydzieło. Jedzie się i jedzie przed siebie, aż dopadają wątpliwości:…

Szczegóły

Zmarnowana potęga twierdzy Chertwisi

Wielu ludzi przeżywa w dzisiejszych czasach różne kryzysy – wiary, tożsamości, pochodzenia, sensu istnienia kultu monetarnego i konsumpcji, która skutecznie przysłania mistykę. W poszukiwaniu odpowiedzi kierują oni oczy na Daleki Wschód – do Indii, Tybetu, Chin czy Japonii. Tamtejsi religijni przewodnicy od dziesiątek lat głoszą walkę „nowoczesnych” cywilizacji Ameryki i Europy z mądrościami świętych pism…

Szczegóły

Gdzie spać w Borjomi?

Wielu osobom Gruzja kojarzy się z tanim podróżowaniem i nocowaniem „u gospodarzy”. Właśnie dla takich wędrowców jest seria tekstów „Gdzie spać w…”. Opisuję w niej niedrogie i sprawdzone miejsca. Dotychczas proponowałem noclegi w kilku miastach w rejonie Kachetii (Udabno, Signagi i Lagodekhi), a także w Tbilisi i Stepancmindzie (Kazbegi). Tym razem zawitaliśmy do Borjomi, uzdrowiskowej perełki na…

Szczegóły

Wardzia – najważniejszy zabytek w Gruzji

Muszę się publicznie przyznać, że uwielbiam program Starożytni Kosmici emitowany m.in. w stacji History. Wieczorami po skończonej pracy odpalam serię odcinków na YouTube, z pełną premedytacją oglądam i w końcu od nagromadzenia zbitek słownych w stylu „niektórzy wierzą…”, „niektórzy sądzą…” czy „zdaniem zwolenników teorii o starożytnych astronautach…” dramatycznie akcentowanych przez lektora z zatkanym nosem jak najlepsze mantry……

Szczegóły

Achalciche – stolica gruzińskich ziemniaków

Droga jest prawie w całości odnowiona, niewielki odcinek nie został jeszcze pokryty asfaltem. Inne są te krajobrazy niż w Kachetii czy okolicach Kazbegi. Inne dekoracje pokrywają całą widzialną przestrzeń. Jest zielono, bardzo zielono – w końcu to tereny największego Parku Narodowego w Gruzji i jednego z największych w Europie, jeśli oczywiście przyjmiemy, że Gruzja leży w…

Szczegóły

Borjomi, czyli rzecz o piciu mineralnej zupy

Raz, dwa, trzy – liczę pod nosem – i zaraz kończy się dwupasmówka szumnie nazywana autostradą. Zjeżdżam z nowej drogi wprost między stragany z piramidami z owoców i warzyw – dalej jedzie się już gęsiego. Gruzini oczywiście piłują swoje łady, mercedesy i błyszczące SUV-y w szeregach po trzy auta jak wściekła wataha i wyprzedzają, trąbiąc jak oszalali.…

Szczegóły