Gruzińskie Bezdroża 8 dni
Poczuj prawdziwą dzikość Kaukazu!

Herbacianych pól, o których śpiewały Filipinki, tak naprawdę w Batumi (już) nie znajdziemy. Próżno szukać tu też spełnienia marzeń o rajskich plażach – te w najsłynniejszym gruzińskim kurorcie nad Morzem Czarnym są kamieniste i wąskie, a za sprawą ukształtowania terenu i klimatu raz pełne słońca, to znów zalewane ulewnymi deszczami. W osobliwym architektonicznie pejzażu stolica autonomicznego regionu Adżarii ma jednak swoje inne skarby. Wśród nich usiana palmami promenada, imponująca Wieża Alfabetu (przedstawia gruziński alfabet mchedruli), ruchomy posąg „Kobieta i mężczyzna” (zwany powszechnie pomnikiem Ali i Nino, kaukaskich Romea i Julii z książki Lwa Nussimbauma), kuriozalna rzeźba plażowych klapek na kurzych jajach, latarnia morska, liczne wesołe miasteczka, kasyna i fontanny (zupełnie zwyczajne, tańczące, a nawet taka, z której przed laty płynęła darmowa czacza, czyli gruzińska wódka winogronowa!), odwrócona do góry nogami restauracja, oszałamiające przepychem hotele i biurowce, w centrum eklektyczne kamienice, muzea, cerkwie i meczety, zaś pod miastem – ogród botaniczny (XIX w.), w którym na klifie tuż nad brzegiem Morza Czarnego rozkwita ponad 2 tys. gatunków tropikalnych roślin.
Wyrusz na kameralną wyprawę w kobiecym gronie przez piękne góry Wysokiego Kaukazu i nad Morze Czarne!
Obłędnie piękna, ale i skomplikowana Gruzja bez ściemy i obłudnego koloryzowania – właśnie o tym jest moja najnowsza książka „PolakoGruzin. Kaukaska ziemia źródeł”. To opowiedziana moim głosem kronika wielkich przygód i osobliwych incydentów, która poniesie cię przez magiczny kraj u stóp Kaukazu totalnie pokręconymi drogami i bezdrożami. Prawdziwa historia mojej gruzińsko-polskiej rodziny przeplata się tu w strumieniach wina z unikalnym doświadczeniem lokalnej kultury i historii, życiowymi anegdotkami, zwalającymi z nóg krajobrazami i uczciwym spojrzeniem na gruzińską rzeczywistość. O tym nie powie ci nikt inny. Serio!
