panorama twierdza rabati gruzja achalciche obecnie

Miasteczko Achalciche w regionie Samcche-Dżawachetii na południu Gruzji uchodzi od wieków za symbol tolerancji etnicznej i religijnej. Dlaczego? Odpowiedź znajdziemy w XII-wiecznym kompleksie zamkowym Rabati. Według „Kronik gruzińskich” pierwszą twierdzę o nazwie Lomsia/Lomisa (gruz. Lew) założył w tym miejscu w IX w. gruziński książę Guaram Mampali. Gdy w XII w. przeszła ona w ręce wpływowego rodu Dżakeli, zyskała nowe perspektywy i nazwę: Achal-ciche – dosłownie Nowa Twierdza albo Nowy Zamek. Przez tętniący życiem gród przewijali się kupcy, rzemieślnicy, naukowcy, podróżnicy, pisarze i artyści z najróżniejszych stron świata, którzy kształtowali wielokulturowy pejzaż historycznej krainy Meschetii. Kreatywny spokój Achalciche przerwał w XVI w. najazd Turków – niszczyli co popadło, ale dorzucili też niejedną cegiełkę własnej konwencji. To dlatego na zamku Rabati odkryjemy dziś zabytkowe łaźnie, obiekty mieszkalne i administracyjne o regionalnej i orientalnej architekturze, a obok cerkwi z IX/X w. – ruiny medresy, minaret i meczet Akhmedie z 1752 r. z charakterystyczną złotą kopułą. Więcej tajemnic poznamy w zamkowym Muzeum Historycznym Samcche-Dżawachetii, które przechowuje bogate zbiory paleograficzne, paleontologiczne, etnograficzne i piśmiennicze. Zanim jednak uznamy, że osmańscy najeźdźcy roznieśli przeszłość Achalciche w pył, skoczymy do Giorgiego Natenadze – to właśnie ten młody, utalentowany winiarz przywrócił tradycję meschetyjskiego winiarstwa, której po tureckim spustoszeniu nie było tu od ponad 400 lat!

Autorskie wycieczki do Gruzji

Odkryj więcej

Zobacz kadry z drogi

Przeczytaj jedyną taką książkę o Gruzji!

Takiej Gruzji jeszcze nie znasz i tego o mnie nie wiedziałeś!

Obłędnie piękna, ale i skomplikowana Gruzja bez ściemy i obłudnego koloryzowania – właśnie o tym jest moja najnowsza książka „PolakoGruzin. Kaukaska ziemia źródeł”. To opowiedziana moim głosem kronika wielkich przygód i osobliwych incydentów, która poniesie cię przez magiczny kraj u stóp Kaukazu totalnie pokręconymi drogami i bezdrożami. Prawdziwa historia mojej gruzińsko-polskiej rodziny przeplata się tu w strumieniach wina z unikalnym doświadczeniem lokalnej kultury i historii, życiowymi anegdotkami, zwalającymi z nóg krajobrazami i uczciwym spojrzeniem na gruzińską rzeczywistość. O tym nie powie ci nikt inny. Serio!

Kup książkę