Zwiedzanie Tbilisi cz. 4

Ze Cmindy Sameby można spacerem, pokonując niecałe 2 kilometry, przejść aż do stóp twierdzy Narikala (VI–VIII wiek) i w okolice pięknych cerkwi Metekhi (XIII wiek) z pomnikiem króla Vakhtanga Gorgasali, Anchiskhati (V–VI wiek) ze świętą ikoną, która zgodnie z legendą sama się namalowała, i Sioni (XI–XII wiek) z jedną z najważniejszych gruzińskich relikwii – krzyżem św. Nino – oraz tbiliskich łaźni siarkowych z najbardziej znaną Łaźnią Orbeliani (XIX wiek), w której bywała bohema artystyczna XIX wieku – Aleksander Gribojedow, Aleksander Puszkin, Aleksander Dumas ojciec, Michaił Lermontow i inni. Tbilisi zawsze było miastem sztuki i artystów. Do dzisiaj zachwyca liczba teatrów, rzeźb, pomników i ciekawych tablic na domach informujących o słynnych lokatorach.

10734282_1550295378547809_6035238394736392117_n

Photo by http://instagram.com/muradosmann.

Tylko na tbiliskiej starówce mogą sąsiadować obok siebie w pełnej multikulturowości cerkwie gruzińskie i ormiańskie, meczet współdzielony przez sunnitów i szyitów, synagoga żydowska z 1904 roku, ruiny karawanseraju, a także modne restauracje, kluby nocne dla bananowej młodzieży, kasyno i bary ze striptizem. Z terenu dzielnicy muzycznej, gdzie wieczorami tańczą fontanny – Rikhe Park ze słynnym, nowoczesnym Mostem Pokoju zwanym „podpaską” – można za symboliczne 1 lari (2 zł) wjechać kolejką gondolową do położonego na wzgórzu pomnika Kartlis Deda, Matki Gruzji (1958). Widok jest olśniewający, widać wszystko jak na dłoni.

Następnie należy wybrać się na spacer główną arterią Tbilisi – Aleją Rustaveli od pomnika św. Jerzego na Placu Wolności, gdzie znajduje się również dawna siedziba ratusza miejskiego. Po drodze miniemy gmach dawnego Parlamentu, w którym rozegrała się Rewolucja Róż w 2003 roku i w którym przemawiał prezydent Lech Kaczyński, Muzeum Narodowe – niegdyś siedzibę seminarium, w którym na księdza uczył się Józef Stalin, zanim został rewolucjonistą – Muzeum Sztuki Współczesnej z wystawą malarstwa najsłynniejszego gruzińskiego malarza prymitywisty Niko Pirosmanashvilego (1862–1918), operę w orientalnym stylu, dawny pałac gubernatora Kaukazu, cerkiew Kashveti (XIX wiek) oraz secesyjne budynki Szkoły Filmowej i najmodniejsze światowe butiki i sklepy. Zwieńczeniem zwiedzania musi być wizyta w całodobowej restauracji w rejonie Placu Rewolucji Róż przy hotelu Radisson Iveria – Domu Chinkali, gdzie serwowane są słynne gruzińskie pierogi w kształcie sakiewek w najpopularniejszej wersji z mięsnym farszem i bulionem, który należy wypić, a raczej wysiorbać przed zjedzeniem! Nie ma wycieczki do Gruzji bez odwiedzenia kilkudziesięciu restauracji i spróbowania tamtejszych potraw, win, piw i dodatków. Wystarczy, 50 chinkali na głowę, kilka litrów winogronowej wódki – czaczy – i można ucztować cały dzień. No to myk!

gallery281

Zwiedzanie Tbilisi cz. 4. Kolejna część za tydzień.

Zobacz także:

Zwiedzanie Tbilisi – cz. 1

Zwiedzanie Tbilisi – cz. 2

Zwiedzanie Tbilisi – cz. 3

Artykuł ukazał się w piśmie „EGO”, o czym informowałem w tym wpisie.

Krzysztof Nodar Ciemnołoński

Szukasz najlepszej oferty wyjazdu do Gruzji i Armenii? Pomogę Ci zorganizować przygodę życia. Skontaktuj się ze mną - krz@polakogruzin.pl - tel. 792 004 069.

ZOSTAW KOMENATZ

POWIĄZANE WPISY