Zwiedzanie Dawid Garedża

Zwykle w trakcie wycieczki do Gruzji z Tbilisi ruszamy na północny wschód do najbardziej zielonej i urodzajnej w Gruzji krainy Kachetii, która jest kolebką wina. Właśnie w Kachetii, u stóp Wysokiego Kaukazu, uprawia się 70% całej krajowej produkcji winogron. To stąd pochodzą najsmaczniejsze wina i owoce. Pierwszym przystankiem na naszej drodze do żyznej i pięknej Kachetii jest jednak… półpustynia na styku Gruzji i Azerbejdżanu, gdzie znajduje się unikatowy kompleks klasztorny Dawid Garedża z VI wieku (ang. Davit Garedji, gruz. დავითგარეჯის სამონასტრო კომპლექს).

O Dawid Garedża wspominałem już we wpisie Pierwszy miesiąc w kraju przodków – cz. 2, gdzie opisywałem poradziecki krajobraz porzuconych sowchozów i radzieckich przesiedleń z czasów stalinowskich. Tym razem skupię się na przepięknym i zdumiewającym miejscu kultu religijnego związanego z legendarnym św. Dawidem, jednym z Trzynastu Ojców Syryjskich, mnichów, którzy krzewili chrześcijaństwo na terenie dzisiejszej Gruzji w VI wieku n.e.

Aby się tam dostać, należy wyjechać z Tbilisi tzw. szosą kachetyńską, która prowadzi nas do granicznej miejscowości między dwoma rejonami Gruzji – Kartlią i Kachetią – Sagaredżo (ang. Sagarejo) i dalej zjechać z głównej drogi w prawo (są oczywiście stosowne oznaczenia). Uwaga! Do Dawid Garedża nie jeżdżą marszrutki. Należy nastawić się na szukanie taksówki z Tbilisi (drogo!) lub autostop. Można dojechać marszrutką z tbiliskiego dworca Didube do Sagarejo i stamtąd złapać taksówkę. Generalnie dociera tutaj niewiele polskich biur podróży. Jeżeli już jakieś firmy jeżdżą tu z turystami, to głównie w formie fakultatywnej i dodatkowo płatnej jednodniowej wycieczki. My oczywiście mamy Dawid Garedża w programie i pokazujemy praktycznie całą Kachetię, również dlatego, że właśnie w tym rejonie powstała nasza gruzińsko-polska firma i w dalszym ciągu prowadzimy tutaj nasz opisywany we wszystkich przewodnikach pensjonat w Lagodechi.

Chcąc zobaczyć przepięknie położony monastyr, należy liczyć się z wieloma trudnościami. Daleko od Tbilisi, trudny dojazd – po zjeździe z głównej trasy droga z odnowionej przechodzi w radziecką, a z radzieckiej w szutrową; dodatkowo w okresie wakacyjnym temperatury sięgają tutaj powyżej 40°C. Bywało, że zakamarki położone dalej od głównego obiektu zwiedzało ze mną mniej niż 10% z 18-osobowej grupy turystów.

Dlaczego warto odwiedzić Dawid Garedża?

I. Między VI a XII wiekiem w naturalnych jaskiniach stopniowo przystosowanych do zamieszkania przez mnichów rozwijał się jeden z najważniejszych ośrodków naukowych i religijnych tamtych czasów. Właśnie tutaj w XII wieku powstała szkoła malarstwa religijnego, która odcięła się i eksperymentowała z wzorcami z Bizancjum. Ślady fresków można znaleźć w jaskiniach, które znajdują się praktycznie po stronie Azerbejdżanu.

II. Przez sześć wieków na obszarze 20 kilometrów powstało kilka klasztorów i ośrodków.

III. Regularnie powraca wątek konfliktu między Gruzją i Azerbejdżanem, który jest rzekomo inspirowany przez rosyjskie służby FSB. Moim zdaniem Rosji jest na rękę utrzymanie szlaków narkotykowych, które prowadzą poprzez bezkresy półpustyni prosto z Afganistanu, przez Północny Kaukaz do Moskwy.

IV. To świetne miejsce na kilkugodzinny trekking. Przebycie płaskowyżu od głównego ośrodka, gdzie znajduje się cerkiew z grobem św. Dawida, założyciela kompleksu, zajmuje ponad godzinę. To dobre miejsce, by zgubić trochę wody z organizmu.

V. Półpustynia jest doskonałym miejscem dla miłośników bezkrwawych łowów. Można spotkać tu wiele gatunków ptaków.

VI. Znajdują się tu Łzy Dawida, jedyne źródło pitnej wody na obszarze setek kilometrów.

VII. To miejsce z gruzińskiej listy MUST-SEE.

VIII. Prowadzi tutaj malownicza droga, zielony i górski krajobraz przechodzi w półpustynię, w dodatku po radziecku oszpeconą. Na trasie warto zatrzymać się przy zbiornikach słonej wody.

IX. Na trasie znajduje się słynne już miasteczko Udabno – gruzińskie „miasto duchów”, o którym pisałem w moim wspomnianym na początku tekście, który opublikowałem kilka miesięcy temu.

X. Reprodukcje fresków z Dawid Garedża można obejrzeć w Muzeum w Signagi, o którym będzie kolejny tekst poświęcony Gruzji.

W Dawid Garedża byłem dziesiątki razy. Zapraszam do zapoznania się ze zdjęciami, które wykonałem między 2007 a 2014 rokiem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Baśniowy kraj 12 dni, TAMADA

IMAG5152_BURST002

IMAG0917

IMAG0922 IMAG0928

IMAG5142 IMAG5147 IMAG5151

IMAG0954

Krzysztof Nodar Ciemnołoński

Szukasz najlepszej oferty wyjazdu do Gruzji i Armenii? Pomogę Ci zorganizować przygodę życia. Skontaktuj się ze mną - krz@polakogruzin.pl - tel. 792 004 069.

4 komentarze

  1. Odpowiedz

    Kasia

    21 września 2015

    Jeszcze Mestia, Uszguli i coś tam więcej ze Swanetii i jechałabym… Nawet odpuściłabym Bordżomi, Wardzię i Achalciche na to konto oraz Batumi, gdyby nie było w planach kąpieli 😉

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      22 września 2015

      można też kąpać się w górskich jeziorach i rzekach 🙂

  2. Odpowiedz

    pmorga

    25 września 2015

    Czy z singagi mozna dojechac do David Garedza ? i czy da rade to zrobić w 1 dzien ? mamy noclegi w telavi i singagi.

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      25 września 2015

      Myślę, że bez problemu. Marszrutką do Sagaredżo i stamtąd taxi do Dawid Garedży albo taksówką z Signagi.

ZOSTAW KOMENATZ

POWIĄZANE WPISY