Browsing Tag

Społeczeństwo w Gruzji

Co można kupić w GRUZJI za 50 zł?

  • Krzysztof Nodar Ciemnołoński
  • 11 stycznia 2019
  • 3 komentarze

Co można kupić w GRUZJI za 50 zł? Wybierzmy się razem na typowy gruziński bazar w miejscowości Telavi. Na takim bazarze można kupić wszystko, mydło i powidło: owoce, warzywa, mięso, sery, przyprawy, czurczchele, domowe wino i wódkę, scyzoryki, elektronikę z różnych stron świata, a także wiele innych kosmicznych rzeczy. Przekonajmy się, ile z tych rozmaitości…

Cziatura – zapomniane kolejki linowe

  • Krzysztof Nodar Ciemnołoński
  • 13 sierpnia 2018
  • 0 Komentarzy

Cziatura. Mieszkali tu, cali w sadzy, bez możliwości wykąpania się i odpoczynku… Wystarczy zjechać z głównej drogi pomiędzy atrakcyjnymi turystycznie punktami A i B, by odkryć zapomniane bogactwo Gruzji – oraz obiekt urban exploring przyspieszający puls tym, którym znudziły się zawsze bajeczne pejzaże. Na trasie z Tbilisi do Kutaisi, stolicy regionu Imereti, zwanego również Kolchidą…

Polscy emigranci i zesłańcy na Kaukazie w XIX w. cz. 5 – ostatnia

Polscy emigranci i zesłańcy na Kaukazie w XIX w. – na przykładzie Mateusza Gralewskiego, Ludwika Młokosiewicza, Józefa Chodźki, Franciszka Ksawerego Pietraszkiewicza – część 5. Ostatni odcinek 🙂 Artykuł jest częścią większej całości, publikowałem go w odcinkach, co tydzień w piątki, począwszy od 16.02.2018. Nieustająca wielka wędrówka ludów z Polski na Kaukaz Historie Gralewskiego, Młokosiewicza, Chodźki…

Polscy emigranci i zesłańcy na Kaukazie w XIX w. część 3

Polscy emigranci i zesłańcy na Kaukazie w XIX w. – na przykładzie Mateusza Gralewskiego, Ludwika Młokosiewicza, Józefa Chodźki, Franciszka Ksawerego Pietraszkiewicza – część 3. Artykuł jest częścią większej całości, publikuję go w odcinkach, co tydzień w piątki, począwszy od 16.02.2018. Mateusz Gralewski Mateusz Gralewski, znany jako Grala, w grupie poetów kaukaskich był prawdopodobnie jedynym chłopem…

Kobuleti – hit czy kit?

  • Krzysztof Nodar Ciemnołoński
  • 21 marca 2017
  • 1 Komentarz

Z Ureki do Batumi prowadzi jedna droga. Jak byśmy się nie starali, i tak trzeba przejechać przez Kobuleti, kolejne miasteczko, które aspiruje do miana kurortu. Rozciągnięte na 12 kilometrach nabrzeża jest pułapką dla wszystkich, którzy jeszcze nie zrozumieli, że w Gruzji nie wolno się śpieszyć, a czas częściowo się tutaj zatrzymał. Gruzińskie kurorty nad Morzem…