Browsing Tag

Kachetia

Supra – tradycja gruzińskiej biesiady

  • Krzysztof Nodar Ciemnołoński
  • 5 listopada 2018
  • 0 Komentarzy

22 marca 2017 r. supra, czyli tradycyjna uczta gruzińska, została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Wyjątkowy status zapewnia tej części spuścizny historyczno-kulturowej Gruzji ochronę prawną i dowodzi, że supra jest czymś więcej niż tylko biesiadą. To spowity bogatym rytuałem ceremoniał, który syci ciało i ducha. Paul Manning, dziennikarz badający etnografię postsowieckiej Gruzji, doszedł…

Polscy emigranci i zesłańcy na Kaukazie w XIX w. część 3

Polscy emigranci i zesłańcy na Kaukazie w XIX w. – na przykładzie Mateusza Gralewskiego, Ludwika Młokosiewicza, Józefa Chodźki, Franciszka Ksawerego Pietraszkiewicza – część 3. Artykuł jest częścią większej całości, publikuję go w odcinkach, co tydzień w piątki, począwszy od 16.02.2018. Mateusz Gralewski Mateusz Gralewski, znany jako Grala, w grupie poetów kaukaskich był prawdopodobnie jedynym chłopem…

Oasis Club Udabno

  • Krzysztof Nodar Ciemnołoński
  • 1 października 2016
  • 0 Komentarzy

Jedna z zasłyszanych w Gruzji anegdot głosi, że na gruzińskiej półpustyni są tylko żmije i Polacy. Znajduje się tam również jeden z najważniejszych zabytków w kraju – wykuty w skałach kompleks klasztorny Dawid Garedża z VI wieku. W drodze do Garedży jeszcze kilka lat temu przez kilkadziesiąt kilometrów nie było żadnej możliwości, żeby zatrzymać się…

Z kim warto przyjechać do Gruzji?

  • Krzysztof Nodar Ciemnołoński
  • 7 września 2016
  • 0 Komentarzy

Zawsze opowiadam o tym, dlaczego warto przyjechać do Gruzji i dlaczego warto tu żyć. Poświęciłem już tym tematom sporo uwagi w artykułach i w filmach, a dzisiaj chciałbym jeszcze raz przypomnieć (i szczegółowo rozpisać), z kim warto przyjechać do Gruzji. Odpowiedź jest prosta. Do Gruzji warto przyjechać z małą lokalną firmą, bo tylko mała lokalna…

Zwiedzanie twierdzy Udżarma

Każdy na trasie swoich wędrówek ma miejsca, które odkłada na potem. Ile razy mówiłem sobie „zobaczę następnym razem”, „wrócę tu, jak znowu będę tędy jechał”. W końcu postanowiłem zmienić taktykę i po kolejnej przejażdżce przez Grzbiet Gomborski wreszcie zatrzymałem się przy widocznych z daleka i intrygujących ruinach przy trasie łączącej główne miasto Kachetii Telawi z Tbilisi, jakieś…