Czy warto przyjechać do Batumi?

Czy warto przyjechać do Batumi?

„Z ciężkim sercem żegnamy Gruzji brzeg” – tak wiele lat temu śpiewały Filipinki. Śpiewały o miejscu, którego nie widziały, nagrywając swój śmiesznie akcentowany megahit. Dopiero później niektóre artystki lubianego polskiego zespołu przyjechały do Gruzji, żeby zobaczyć na własne oczy piękne Batumi – miasto, które według słów piosenki było „marzeniem naszych snów” i które mocno zapadło w pamięć wielu rodaków.

Port w Batumi

Port w Batumi

Dziś wiele osób kojarzy Batumi z ciepłymi wodami Morza Czarnego, luksusem oraz słynną Fontanną Czaczy. I to bynajmniej nie z uwagi na jej ciekawą formę architektoniczną (która jest faktycznie warta zobaczenia), lecz dlatego, że… kilka lat temu płynęła z niej darmowa czacza, czyli słynny gruziński napój uzdrawiający o średniej mocy 50 %. Oczywiście nie cały czas –  cztery srebrne dysze fontanny wylewały strumienie najprzedniejszej wódki z winogron w jeden wybrany dzień tygodnia sezonu letniego. Akcja trwała zaledwie kilkanaście minut, jednak to wystarczyło, by miasto, leżące w południowo-zachodniej Gruzji, na wybrzeżu Morza Czarnego, rozsławić na niemal całym świecie i ściągnąć tu setki spragnionych wrażeń turystów.

Batumi, eh, Batumi

Niedaleko Fontanny Czaczy znajduje się Wieża Alfabetu – jeden z prekursorskich pomysłów Micheila Saakaszwilego. Nowoczesna, ażurowa konstrukcja, wyglądem przypominająca spiralę DNA i prezentująca 33 litery gruzińskiego alfabetu (symbol tożsamości kulturowej Gruzinów), sprawiła, że były prezydent Gruzji zaczął być uważany za wizjonera. Wkrótce jednak ludzie zobaczyli w nim zwykłego wariata. Nie bez powodu, bo Saakaszwili postanowił… wysadzić w powietrze pobliską górę, żeby zmienić ekosystem miasta.

Batumi leży bowiem w miejscu, gdzie góry Małego Kaukazu, czyli granica Gruzji od strony południowej, wpadają prosto do morza, czyli naturalnej granicy zachodniej. Ukształtowanie terenu powoduje, że w mieście panuje jednocześnie klimat subtropikalny i górski, przez co ciągle zbierają się nad nim chmury. W sezonie turystycznym przynajmniej raz na dwa dni musi tutaj padać deszcz – albo siąpi, albo intensywnie leje. Czy z tego powodu należy odpuścić sobie Batumi jako cel wakacyjnej wycieczki do Gruzji?

bulwar w Batumi

Czy warto przyjechać do Batumi?

Zwiedzam Gruzję od 2007 r. Co roku kilkanaście razy jestem służbowo w Batumi z moimi grupami. Przez lata uważałem, że najlepiej przyjechać tu maksymalnie na dwa dni i błędem byłoby zostawać na dłużej, np. na typowy pobyt wczasowy, ponieważ plaże są kamieniste, często pada, zdarzają się szare, pochmurne dni i nie wiadomo, jaka potem będzie pogoda, nie ma też zbyt rozwiniętej bazy hotelowej – resortów przy plaży, z własnymi basenami w stylu tych, które znamy z Egiptu, Turcji czy Bułgarii.

Bulwar Batumi po deszczu

Muszę jednak przyznać, że niedawno moja opinia o tym mieście bardzo się zmieniła. Jest tu wiele atrakcji, które po prostu należy zobaczyć, m.in. wspomniana Wieża Alfabetu – wjazd kosztuje 8 lari. Jest również kolejka linowa, która prowadzi do najwyższego punktu miasta. Kiedyś, jadąc tą trasą, mogliśmy w nocy zobaczyć podświetloną głowę Lenina, dziś w jej miejscu znajduje się duży napis „Batumi”.

Stare centrum Batumi

Warto zajrzeć też na słynny plac w stylu włoskim zwany „Piazza” (czyli w tłumaczeniu: plac Plac), na którym z wieży zegarowej o godzinie 18 wybrzmiewa hymn Gruzji, „Tavisupleba”, co znaczy „wolność”. Dobrym pomysłem na poznanie Batumi jest spacer bulwarem, ciągnącym się przez kilkanaście kilometrów, lub przechadzka po centrum miasta, które może pochwalić się wspaniałą architekturą i mnóstwem zieleni.

Stare centrum Batumi

Można odwiedzić też muzeum archeologiczne albo pójść do parku rozrywki i delfinarium (delfiny są symbolem miasta).

Fontanna czaczy

Batumi to wciąż rozwijający się kurort turystyczny z wielkomiejskim sznytem. Znajduje się w nim wiele obiektów noclegowych o różnym standardzie, restauracji, klubów. Przy ul. Lecha i Marii Kaczyńskich otwierają się kolejne nowoczesne hotele.  W dalszym ciągu jednak nie ma tutaj za wiele obiektów, które oferują system all-inclusive i swoją infrastrukturą będą mogły zrekompensować niepogodę. Nie dajcie się jednak nabrać na informacje wielu masowych tour-operatorów, którzy o tych hotelach piszą, że są one położone w centrum miasta i że dojście do centrum zajmie 15 minut 😀

PolakoGruzin w Batumi

Nie jestem zwolennikiem wypoczynku all inclusive, wolę aktywne spędzanie czasu, ale myślę też, że na większości wycieczek do Gruzji organizowanych przez małe firmy turyści mają all inclusive codziennie: zawsze czacza, wino, woda mineralna w busie. Oczywiście mówię tutaj o wycieczkach objazdowych, które pozwolą zobaczyć różne oblicza kraju.

Herbaciane pola (pod) Batumi

Śpiewały o nich Filipinki, dlatego przez lata Batumi jawiło się nam niczym herbaciany raj. Ale gdy przyjechałem tu pierwszy raz w 2007 r., Gruzini mówili: „Nasza herbata umarła”. Zresztą pól herbacianych w mieście nigdy nie było i nie ma. Najbliżej można je zobaczyć w wiosce Chakvi, w której znajduje się też jedno z wejść do przepięknego ogrodu botanicznego (wstęp kosztuje 8 lari). Można poświęcić długie godziny na przechadzanie się jego ścieżkami i obserwowanie roślinności zróżnicowanych stref klimatycznych. Podejrzewam, że Rosjanie, którzy eksperymentowali na terenie całej carskiej Rosji, a później Związku Radzieckiego, sadząc w wielu miejscach różne rośliny i ukrywając to pod nazwą „ogrodu botanicznego”, byli zdziwieni, że te rośliny, które gdzie indziej potrzebują kilkuset lat, żeby  się rozrosnąć, tu w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat wyrastają do naprawdę potężnych rozmiarów.

Panorama Batumi

Zwiedzając okolice, warto zajrzeć też do Gonio, gdzie znajduje się prowadzony przez Karolinę, Polkę, Reggae Bar (temu miejscu też poświęciłem jeden z filmów). Niedaleko od centrum Batumi jest ponadto polski hostel u Tomka Groi, który serdecznie polecam, jeżeli szukacie dobrego i taniego miejsca na nocleg w Batumi.

Stare Batumi

Nie można oczywiście zapominać, że jedną z największych atrakcji stolicy autonomicznej republiki Adżarii i jej okolic jest morze. Kto ma dość kąpieli i plażowania, może udać się na rejs statkiem po Morzu Czarnym (kosztuje 10 lari od osoby).

Rejs po Morzu Czarnym

Podsumowując, wbrew nie zawsze słonecznej pogodzie zdecydowanie polecam przyjazd do Batumi w trakcie wycieczki objazdowej i potraktowanie miasta jako jednego z punktów programu lub miejsca, z którego można ruszyć dalej. Latają tu linie czarterowe z Polski, kolejne linie lotnicze też zapowiedziały uruchomienie połączenia zarówno z Europy, jak i z Tbilisi do Batumi.

Warto spędzić tu przynajmniej trzy dni, skorzystać z lokalnych atrakcji i wyjechać stąd z poczuciem naprawdę udanych wakacji.


Zobacz także SPIS TREŚCI gdzie znajdziesz wszystkie pozostałe wpisy o zabytkach Gruzji, jej historii i kulturze.


Krzysztof Nodar Ciemnołoński

Szukasz najlepszej oferty wyjazdu do Gruzji i Armenii? Pomogę Ci zorganizować przygodę życia. Skontaktuj się ze mną - krz@polakogruzin.pl - tel. 792 004 069.

1 Comment

  1. Odpowiedz

    Jacek

    2 maja 2019

    Witam.
    Chciałbym zwiedzić Gruzję (około 10 dni) własnym samochodem – na początku września.
    Podróż zacząć od Batumi i …. no właśnie – jak spędzić 10 dni w Gruzji i zobaczyć oraz skosztować „wszystko” !
    Pozdrawiam

ZOSTAW KOMENATZ

POWIĄZANE WPISY