Podróże Zwiedzanie Gruzji

7 rzeczy, które musisz zrobić w Tbilisi

By on 11 września 2015

Tbilisi jest magicznym miastem. Czuję i widzę to za każdym razem i o dowolnej porze dnia i nocy. Jeżdżę wte i wewte samochodem a w radiu Shokoladi (98,5 FM) kilkakrotnie w ciągu dnia grają The Cure, Siouxsie and the Banshees i inne stylowe kapele z lat 80-tych a do tego mnóstwo aktualnie tworzonej alternatywy ze świata. To pozwala bez wspomagaczy złapać ulotny klimat. Wychodzę wieczorem z pubu, wsiadam do najbardziej rozwalonego wozu taxi i znowu The Cure „Just like heaven”, scoverowane swojego czasu przez (nomen omen) gruzińską piosenkarkę Ketevan Melua. To samo przygrywa mi 24 h w domu kiedy tylko jestem w Tbilisi, moim miejscu na świecie.

mtatsminda13

Wieczorami wiele obiektów w mieście jest podświetlonych. Klimatowi sprzyja ukształtowanie terenu – Tbilisi rozłożyło się w rynnie między dwoma masywami górskimi, niektóre dzielnice są położone tarasowo tam gdzie tylko dało się wcisnąć ludzkie kopce. Do tego schizofreniczna mozaika na solidnym kwasie, która trzyma się sposobem znanym wyłącznie Gruzinom. Tylko na tbiliskiej starówce mogą sąsiadować obok siebie w pełnej multi-kulturowości cerkwie gruzińskie i ormiańskie, meczet współdzielony przez sunnitów i szyitów, synagoga żydowska z 1904 roku, ruiny karawanseraju, a także modne restauracje, kluby nocne dla bananowej młodzieży, kasyno i bary ze striptizem. Do tego koktajlu dodajmy nowoczesność i rozpadające się chałupy na włoskich podwórkach, rosyjska secesję, stal i szkło na postmodernistyczną modłę, ukochane przez eks-prezydenta Saakaszwilego fontanny, ochroniarzy pilnujących rozświetlonego diodami led Mostu Pokoju zwanego „podpaską”. Niepowtarzalne wrażenie, po ludzku piękne. Baśniowości dodają ciekawie ubrane dziewczyny w dziwacznych ciężkich butach i z rozpuszczonymi włosami. Co jak co ale piękne i długie włosy pięknych Gruzinek to mistrzostwo świata.

7 rzeczy, które musisz zrobić w Tbilisi

1. Zwiedzanie starego miasta

Samolot do Tbilisi przylatuje z Warszawy około 5 rano. Zwykle ze zwiedzaniem Tbilisi startujemy więc około 11 po zasłużonym odpoczynku. Do zmroku zdążymy zobaczyć i poczuć wszystko. Do wyboru są różne środki transportu – metro, autobusy, marszrutki (busiki popularne na całym poradzieckim wschodzie) i niedrogie taxi gdzie oczywiście trzeba twardo negocjować stawki.

Wycieczkę po Tbilisi można symbolicznie rozpocząć w rejonie ormiańskiej dzielnicy Avlabari gdzie przy dawnej ulicy Czarnomorskiej, kilka lat temu przechrzczonej na ulicę Lecha Kaczyńskiego, stoi pomnik naszego zmarłego tragicznie prezydenta – cokół z podobizną głowy. Po tej samej stronie największej w Gruzji rzeki Mtkvari, która rozdziela miasto na prawą i lewą część, należy koniecznie zajrzeć do największej cerkwi na Kaukazie Cminta Sameba (Sobór Świętej Trójcy, XX w.), której wysokość sięga 84 m, konsekrowanej w 2004 roku. Ze Cminty Sameby można spacerem, niecałe 2 km, przejść aż do stóp twierdzy Narikala (VI-VIII w.), i w okolice pięknych cerkwi Metekhi (XIII w.), z pomnikiem króla Vakhtanga Gorgasali, Anchiskhati (V-VI w.) ze świętą ikoną, która zgodnie z legendą sama się namalowała i Sioni (XI-XII w.) z jedną z najważniejszych gruzińskich relikwii – krzyżem św. Nino, oraz tbiliskich łaźni siarkowych z najbardziej znaną Łaźnią Orbeliani (XIX w.), w której bywała bohema artystyczna XIX wieku – Aleksander Gribojedow, Aleksander Puszkin, Aleksander Dumas – ojciec, Michaił Lermontow i inni. Tbilisi zawsze było miastem sztuki i artystów. Do dzisiaj zachwyca ilość teatrów, rzeźb, pomników i ciekawych tablic na domach, informujących o słynnych lokatorach.

2. Jazda kolejką linową/szynową

Z terenu dzielnicy muzycznej, gdzie wieczorami tańczą fontanny – Rikhe Park, ze słynnym, nowoczesnym Mostem Pokoju zwanym „podpaską”, można za symboliczne 1 lari (2 zł) wjechać kolejką gondolową do położonego na wzgórzu pomnika Kartlis Deda – Matki Gruzji (1958). Widok jest olśniewający, widać wszystko jak na dłoni. To nie jedyna kolejka w mieście.

IMAG9738

Wieczorem warto odwiedzić najwyższe miejsce w mieście, górę Mtatsminda, na którą można wjechać kolejką szynową, kursującą na tej trasie od początku XX wieku. Niech was to nie zmyli, teraz jest bardzo nowocześnie! Ryszard Kapuściński w książce „Kirgiz schodzi z konia”, wydanej w 1968 roku, pisał, że wjazd na Mtatsminda z centrum miasta to tak jakby z Marszałkowskiej dostać się prosto na Gubałówkę! Na szczycie znajduje się park rozrywki oraz wieża telewizyjna Funicular a także restauracji serwujących znakomite posiłki i wypieki. Widok na rozświetlone miasto jest bezcenny. Nieco niżej mieści się najważniejszy cmentarz w Tbilisi.

IMAG4401 IMAG4419

W Panteonie Pisarzy i Osób Publicznych w Mtatsminda (XIX-XX w.) pochowani są bohaterowie historii i kultury Gruzji m.in. poeta Aleksander Gribojedow z żoną Nino Czawczawadze, poeci Akaki Cereteli i Giorgi Leonidze, prozaik i wybitny myśliciel Ilia Czawczawadze, pierwszy prezydent po upadku ZSSR Zwiad Gamsachurdia czy Jekaterina Dżugaszvili, matka Stalina. Mało kolejek?

IMAG4433

Przy Jeziorze Żółwim (Kus Tba), mieści się Skansen, gdzie zgromadzono wiele przykładów gruzińskiej architektury, wtym przeniesioną cegła po cegle średniowieczną wieżę obronną z górskiego regionu Swanetii. Tam również dojedziesz kolejką, którą wróci do żywych po remoncie w 2016 roku 😉

IMAG6065 IMAG6066

3. Obejrzenie wystawy Niko Pirosmanaszwilego w Galerii Narodowej

Zobaczyliśmy już miasto z góry i z dołu. Następnie należy wybrać się na spacer główną arterią Tbilisi – Aleją Rustaveli od pomnika św. Jerzego na Placu Wolności gdzie znajduje się również dawna siedziba ratusza miejskiego. Po drodze miniemy gmach dawnego Parlamentu gdzie rozegrała się Rewolucja Róż w 2003 roku i gdzie przemawiał prezydent Lech Kaczyński, Muzeum Narodowe, niegdyś siedzibę seminarium, w którym na księdza uczył się Józef Stalin, zanim został rewolucjonistą i Galerię Narodową z wystawą malarstwa najsłynniejszego gruzińskiego malarza-prymitywisty Niko Pirosmanashvilego (1862-1918). Pirosmani jest nazywany gruzińskim Nikiforem albo celnikiem Rousseau. Podobnie jak Nikifor został odkryty przez innych malarzy, w tym wypadku polonusów braci Zdaniewiczów, podobnie żył z tego, co udało się namalować i sprzedać, podobnie umarł w nędzy i został doceniony dopiero po śmierci. Jego dzieła osiągają obecnie zawrotne sumy w galeriach na świecie. W Gruzji są dwa miejsca gdzie można zobaczyć wystawę – w Tbilisi i w oddziale Muzeum Narodowego w Signagi, w Kachetii, z której malarz pochodził. Pirosmanaszwili malował na czym popadnie – na kawałku blachy, czarnej ceracie, kartonie, rzadziej na tradycyjnym płótnie. Wiele z jego prac to reklamy i szyldy restauracji i barów, które malował za jedzenie. Słynne są również przedstawienie gruzińskich uczt – supr. Największe wrażenie robi jednak obraz tancerki Margarity z cholernie intensywnym niebieskim tłem, którego pewnie i tak nie będzie widać na poniższym zdjęciu. Historia miłości malarza do owej niewiasty została opowiedziana w słynnym hicie Ałły Pugaczowej „Milion purpurowych róż”.

354px-Niko_Pirosmani_Margarita_1909

4. Jedzenie/pub-crawling

Nie ma wycieczki do Tbilisi bez odwiedzenia kilkudziesięciu restauracji i spróbowania tutejszych potraw, win, czaczy, piw i dodatków. Gruzini kochają biesiadować przy swoim regionalnym jedzeniu i swojej regionalnej muzyce. Niezależnie od dnia tygodnia restauracje są pełne ludzi co przy ogromnym kryzysie i bezrobociu w kraju daje niezły dysonans. Startujemy w rejonie Abanotubani w jednej z dziesiątek kawiarni. Kawka, piwo, wino, placek z serem – chaczapuri. Idziemy zgodnie z trasą wycieczki raz po raz odbijając ze szlaku. Przy Placy Wolności zaglądamy do pubu „Warszawa”. Wódka, śledzik, zrazik. Idziemy dalej w kierunku Placu Rewolucji Róż i zgodnie z sumieniem i orientacją seksualną możemy tu skończyć albo trafić do jedynego klubu dla gejów – „Success”. Piwo, wódka, czacza, wino, żeby życie miało smaczek.

DSC_0435

IMAG4982

Zwieńczeniem zwiedzania musi być wizyta w całodobowej restauracji w rejonie Placu Rewolucji Róż przy hotelu Radisson Iveria – Domu Chinkali, gdzie w podziemiach dawnego kina serwowane są słynne gruzińskie pierogi w kształcie sakiewek w najpopularniejszej wersji z mięsnym farszem i bulionem, który należy wypić, a raczej wysiorbać przed zjedzeniem! Wieczorami wszystkie sale na dwóch poziomach pękają w szwach. Wystarczy kilkadziesiąt chinkali (z mięsem, z serem, z grzybami, z ziemniakami) na grupę podróżników, kilka litrów winogronowej wódki – czaczy i można ucztować dzień i noc. No to myk. Wieczorem jest tutaj muzyka na żywo. W dziesiątkach innych knajp rozsianych po całym mieście np. Taglaura albo Machakhela Samikitno można również trafić na pokazy tańca. 

Chinkali

5. Kąpiel w tbiliskich łaźniach

10734282_1550295378547809_6035238394736392117_n

photo by http://instagram.com/muradosmann

Na sam koniec dnia albo następnego dnia z rana należy obowiązkowo odwiedzić tbiliskie łaźnie siarkowe. Łaźnie pojawiły się w Tbilisi podczas panowania Persów w VI wieku n.e. Znajdują się w najstarszej dzielnicy Abanotubani. Jeśli nie straszny Ci zapach zepsutych jaj albo panie kąpielowe, które bez litości biją po plecach mokrymi szmatami, jeżeli masz do wypocenia nadmiar gruzińskich przysmaków i alkoholu to banie są zdecydowanie miejscem dla Ciebie! 

Temperatura wody wynosi od 32 do 46 stopni. Ceny za prywatne łaźnie wynoszą ok. 25 lari za godzinę, 10 lari za masaż (czyli bicie szmatą, hehe), publiczne łaźnie – 3 lari, 5 lari za masaż. Fajną sprawą jest to, że można sobie zamówić jedzenie i alkohol do kąpieli.

IMAG4494

Polakogruzin jest do bani 😉

6. Szperanie na Suchym Moście

Suchy Most w Tbilisi to bazar, który bierze swoją nazwę od mostu znajdującego się nad ulicą Nadbrzeżną i jest rajem dla poszukiwaczy drobnych antyków i pamiątek.  Skwer przy ulicy Brosse 12 otoczony trzema drogami, który przypomina w kształcie trójkąt jeszcze na początku XX wieku znajdował się na wyspie połączonej mostem z dwoma brzegami Mtkvari. Po zmianach w korycie rzeki w latach 30-tych grunt został osuszony i połowa mostu znalazła się nad trasą. Gwarnie zaczyna robić się codziennie po godzinie 11. Najbardziej w weekendy. Dominującym językiem jest wciąż rosyjski. Obok ikon leżą radzieckie medale, portrety i popiersia rewolucjonistów, książki a nawet paszporty z czasów ZSSR. W pobliżu, przy położonej niżej ulicy, roi się również od straganów z rogami do picia wina, magnesami na lodówkę, rękodziełem – czapkami, szalami i inną cepelią. Swoją przestrzeń mają tu także artyści-malarze oferujący widoczki z Tbilisi czy kopie prac słynnego prymitywisty Niko Pirosmanashvilego. Wzdłuż drugiej ulicy rozstawiają się codziennie kupcy z barachłem i rzeczami wygrzebanymi ze starych piwnic i magazynów. Ogromna ilość towarów to rodzinne pamiątki, które aż żal kupować i zabierać. Dla wielu rodzin wśród kupców z Suchego Mostu wyprzedawanie majątku to jedyne źródło dochodu. Między nimi poniżej linii ulicy ukryli się antykwariusze z kolekcjami porcelany i srebra. Tutaj załatwia się wszystkie interesy związane z artykułami wyższej jakości i dłuższą historią.

IMAG4951 IMAG5329 IMAG5363

Ja przychodzę na Suchy Most przede wszystkim po płyty winylowe z klasyką gruzińskiego folkloru i po „ruski rock” 🙂 Od lat handluje tu mój człowiek – Siergiej, o którym pisałem w 2014 roku w tekstach Suchy Most w Tbilisi i Suchy Most w Tbilisi 2. Poza własnymi zbiorami mogę się także pochwalić ściąganiem płyt dla innych dj’ów w Polsce.

IMAG4956

7. Kąpiel w Tbiliskim Morzu

Ufff, jesteśmy już na końcu przewodnika po obowiązkowych miejscach i rzeczach, które należy zrobić w Tbilisi. Przez większą część roku upały zmuszają do poszukiwania wody, przy której można się ochłodzić. Oczkiem w głowie Gruzinów kochających dobrą zabawę oraz biesiadowanie i wypoczynek na świeżym powietrzu są także trzy zbiorniki wodne w mieście. Przy jednym z nich, Jeziorze Żółwim (Kus Tba), mieści się Skansen. Drugim jeziorem jest Lisis Tba, urokliwe i piękne szczególnie na jesieni. Największym akwenem jest Tbiliskie Morze, prawdziwy raj z plażą, na której „łapią” opaleniznę wszystkie modne Gruzinki. Jest to sztuczny zbiornik, górujący nad miastem. Daleko tutaj z centrum ale można dojechać metrem do ostatniej stacji Akhmeteli i złapać tam taksówkę. Tutaj można na własną rękę powtórzyć swój „pub-crawling” czyli od nowa wódeczka, czacza, wino, czaczapuri. Do tego kobiety i śpiew. Pełnia szczęścia.

I tak bez końca w jednym z najpiękniejszych miast na świecie. Czy to wszystko? NIE! Zapraszam do Tbilisi – płynnego złota. Podobało się? Zostaw po sobie komentarz. 


Zobacz także:

Zwiedzanie Tbilisi cz. 1

– Zwiedzanie Tbilisi cz. 2

– Zwiedzanie Tbilisi cz. 3

– Zwiedzanie Tbilisi cz. 4

– Zwiedzanie Tbilisi cz. 5

– Zwiedzanie Tbilisi cz. 6

The Cure – Just like heaven

Katie Melua – Just Like Heaven (cover)

TAGS
26 komentarzy
  1. Odpowiedz

    Marta

    11 września 2015

    Ta kolejka robi mega wrażenie! 😀 Aczkolwiek z moim lękiem wysokości najprawdopodobniej jechałabym z zamkniętymi oczami…

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      11 września 2015

      Można wszystkie trasy „kolejkowe” zaliczyć też na piechotę 😉

    • Odpowiedz

      Tamard

      11 września 2015

      Ja z moim lękiem nie dałbym rady nawet z zamkniętymi oczami, także pod pomnik Matki Gruzji poszedłem piechotą. I też było sympatycznie 🙂

      • Odpowiedz

        PolakoGruzin

        11 września 2015

        Na następny raz sugeruję WIĘCEJ CZACZY 😉

  2. Odpowiedz

    Angie

    12 września 2015

    z tych 7 punktów najpierw wybrałabym pchli targ! Wychodzę z założenia, że wtedy można zobaczyć cząstkę miejsca, w którym jesteśmy i za niewielkie pieniądze kupić sobie coś odjazdowego, czego nie ma nikt. Potem wybrałabym się do łaźni, w końcu najpierw przyjemności dla duszy, później dla ciała 🙂

  3. Odpowiedz

    Agnieszka

    12 września 2015

    Widzę, że muszę wrócić do Tbilisi i nadrobić zaległości, bo nie wszystkie punkty przerobiłam 🙂 I z chęcią poszperalabym na Suchym Moście. W dodatku ile bym dała żeby kupić gruziński chleb owinięty w gazetę….

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      15 września 2015

      Mogę Ci przywieźć 😉

  4. Odpowiedz

    Tatiana

    14 września 2015

    Moje wielkie marzenie – pojechać do Gruzji, póki co bez skutku niestety. Ale pewnie prędzej czy później dojadę. Najbardziej interesuje mnie punkt 4. Kuchnię gruzińską znam od dawna i rzadko która tak mi smakuje.

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      15 września 2015

      Mam nadzieję, że w Tbilisi będzie smakować jeszcze bardziej 🙂

  5. Odpowiedz

    Ewa | Daleko niedaleko

    15 września 2015

    Zaliczone dwa z siedmiu… Może trzeba będzie dać Tbilisi jeszcze jedną szansę, bo tak jak pisałam Ci na fejsie, pierwszy raz jakoś się nie umiałam tym miastem zachwycić 🙂

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      15 września 2015

      Serdecznie zapraszam, mogę pomóc przy zwiedzaniu jeśli będę na miejscu i może uda nam się wspólnie odmienić Twoją ocenę 🙂

  6. Odpowiedz

    Karolina

    15 września 2015

    Ja bym wybrała zwiedzanie starego miasta i pub crawling 🙂 Koleżanka była w Tbilisi kilka lat temu i serdecznie poleca. Mam nadzieję, że kiedyś tam zajadę.

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      15 września 2015

      Zapraszamy, połączenie zwiedzania i pub-crawlingu też mam obcykane 😉

  7. Odpowiedz

    Nieustanne Wędrowanie

    15 września 2015

    Punkt piąty mnie kupił 😀 W sumie nie wiem czy bardziej zainteresował czy przeraził 🙂

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      15 września 2015

      Można poczuć, że naprawdę się żyje gdy kąpielowa przyrżnie szmatą 😛

  8. Odpowiedz

    Natalia I Zapiski ze świata

    15 września 2015

    Ja najchętniej cały czas spędziłabym jedząc 😀

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      15 września 2015

      Doskonały plan 🙂

  9. Odpowiedz

    Nadia

    18 września 2015

    Mój plan na pierwszy dzień to kolejka, łaźnie i wino. Dziękuję 🙂

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      18 września 2015

      tak malutko? zdążysz zrobić więcej 🙂 zapraszam!

  10. Odpowiedz

    Kasiowynick

    21 września 2015

    która restaurację gruzińską w Warszawie polecasz?
    marzy mi się przypomnieć smak Khachapuri Megruli 😀

    • Odpowiedz

      PolakoGruzin

      21 września 2015

      a wiesz, planuję napisać recenzje wszystkich warszawskich knajp z kuchnią gruzińską. Na pewno polecam Gaumarjos w Piasecznie i na Ursynowie!

  11. Odpowiedz

    urdzik

    9 grudnia 2015

    Ech jakże tęsknię za Tibilisi!
    Na Suchym Moście kupiłam najpiękniejszą rzecz jaką mam w domu- czerwony naszyjnik wykonany tradycyjną techniką biżuteryjną (podobne widziałam w muzeum). Kiedy mam go na sobie każdy pyta skąd go mam 🙂 podobno był ręcznie robiony i tak wygląda, małe arcydzieło 🙂

  12. Odpowiedz

    Artur

    5 kwietnia 2016

    Super! Ja będę w Tbilisi już w najbliższy czwartek, mam nadzieję, że uda się zrealizować wytyczną trasę 🙂

  13. Odpowiedz

    Paulina Wierzbicka

    7 września 2016

    Jutro rano ląduję w Tibilisi. Fakt, że tylko przejazdem tu będę – więc taki wpis o Tibilisi w pigułce był mi zdecydowanie potrzebny! Mam tam akurat 24 godziny! Pozdrawiam!

    • Odpowiedz

      Krzysztof Nodar Ciemnołoński

      7 września 2016

      Dzięki i powodzenia 🙂

  14. Odpowiedz

    Darek

    5 grudnia 2016

    Chyba wybiorę się po nowym roku.Mój tato urodził się w Tyfilis.Jak ma wpisane w papierach więc chyba wypada zwiedzić rodzinne miasto ojca,

LEAVE A COMMENT

POLAKOGRUZIN
Tbilisi

Gamarjoba! Nazywam się Krzysztof Nodar Ciemnołoński. Prywatnie jestem związany z Kaukazem a zawodowo z turystyką. Organizuję wycieczki na Kaukaz oraz do wielu innych krajów na Wschodzie. Piszę głównie o Gruzji, jej zabytkach, historii i kulturze ale znajdziesz tutaj również wiele teksów na inne tematy.

ZOBACZ WYCIECZKI DO GRUZJI
ZOBACZ WYCIECZKI NA WSCHÓD
Instagram
  • www.POLAKOGRUZIN.pl 🌎🌏🌍 Heydar Aliyev Center, the most beautiful museum in Baku! #baku #capital #azerbejdzan #azerbejian #vscocam #vsco #vscogood #vscophile #vscoazerbejin #vscogram #vscodaily #vscobest #travel #travelgram #instatravel #traveling #travelling #travelphotography #igtravel #traveler #polishgirl #polishboy #polish #stolica #museum #heydaraliyevcenterbaku #heydaraliyev #city #podroze #podróżnik
  • www.POLAKOGRUZIN.pl ☺️ белорусская metro station in москва, Moscow, Moskwa 💟🚌🚋🚊🚈🚅 #moskwa #moscow #vscomoscow #moscowcity #instamoscow #москва #metrostation #vscocam #vsco #vscogood #vscophile #vscorussia #vscogram #vscodaily #vscobest #travel #travelgram #instatravel #traveling #travelling #travelphotography #igtravel #traveler #polishgirl #polishboy #polish #russia #vscorussia #russian #photorussia
  • www.POLAKOGRUZIN.pl Cow in Dartlo, Tusheti, Georgia 🐮🐮🐮🐄🐄🐄🐂🐂🐂🐂🌄🌄🌄 #travel #travelgram #instatravel #traveling #travelling #travelphotography #traveler #traveller #georgia #tusheti #polishgirl #polishboy #polish #nature #naturelovers #instanature #vsconature #naturephotography #gruzja #vscocam #vsco #vscogood #vscogram #vscophile #mountains #mountain #podroze #krowa #cow #podróżnik
  • Улица Арбат, Arbat street in Moscow 🤕😊😴 #russia #rosja #arbat #arbatstreet #moscow #moskwa #москва #beautiful #summer #instalike #amazing #vscocam #travel #vsco #night #photography #travel #travelgram #instatravel #traveling #travelling #travelphotography #traveler #traveller #polishgirl #polishboy #polish #vscocam #vscogood #vscorussia
  • www.POLAKOGRUZIN.pl Witamy w Moskwie 🌞🌒🌓🌆🌇🌄🌅 #russia #rosja #kremlin #capital #moscow #moskwa #москва #beautiful #summer #instalike #amazing #vscocam #travel #vsco #night #photography #travel #travelgram #instatravel #traveling #travelling #travelphotography #traveler #traveller #polishgirl #polishboy #polish #vscocam #vscogood #vscorussia
  • www.POLAKOGRUZIN.pl ✈️Metro station in Saint Petersburg 🚞🚌🏙️ #russia #rosja #metrostation #metro #saintpetersburg #petersburg #travel #vscocam #vsco #vscogood #vscogram #vscophile #beautiful #summer #instalike #amazing #night #photography #vscorussia #photorussia #instarussia #polishgirl #polishboy #polish #city #citylife #travelling #travelphotography #traveler #traveller
Archiwa